gazetapacjenta.pl
Wtorek, 07 lutego 2012 r. Imieniny obchodzą: Romuald, Ryszard, Teodor
Menu serwisu
Strona główna
Gazeta Pacjenta
Aktualności
Ogłoszenia drobne
........................................
Okiem pacjenta
Leki z apteki
Zioła i ziółka
Optyk radzi
Ciekawostki
Humor
Relaks
Kącik hormonalny
........................................
Lekarz radzi
Diagnostyka
Leczenie w Europie
Porady prawne
Ubezpieczenia zdrowotne
........................................
Deutsch
Turystyka i wypoczynek
Kontakt z nami
Reklama w serwisie
Linki
........................................
Polityka prywatności
Ankiety
Czy stosujesz suplementy diety?
 
Logowanie do serwisu





Hasło?
Konto? Zarejestruj się!
Leczymy swoje samopoczucie Drukuj Wyślij znajomemu
Oceny: / 1
KiepskiBardzo dobry 
02.02.2005.

 Leczymy swoje samopoczucie

 Pośpiech, ciągły stres, nadmiar obowiązków to główne przyczyny naszego złego nastroju. W wirze codziennych obowiązków zapominamy o wypoczynku. Tymczasem wizyta w salonie kosmetycznym może
odmienić nasze samopoczucie.

 Jednym z najpopularniejszych sposobów na odprężenie i pozbycie się wielu dolegliwości jest

 Masaż relaksacyjny

 - Klientki, które przychodzą do gabinetu zazwyczaj potrzebują pomocy w wyborze konkretnego zabiegu. Jeśli są przemęczone, zestresowane lub po prostu chcą poprawić sobie nastrój, proponuję im masaż relaksacyjny twarzy połączony z jakimś zabiegiem i aromaterapią - powiedziała nam Renata Chmaj-Kowalska z Salonu Urody przy ul. 1 Maja w Koszalinie.

Masaż wykonywany techniką manualną polega na gładzeniu i rozcieraniu skóry. - Seans odbywa się na poziomie relaksu. Ruchy masażysty mają dotrzeć do pierwszych receptorów i wywołać uczucie odprężenia, odstresowania - tłumaczy kosmetyczka. - Dlatego masaż nie może być zbyt długi - trwa do 20 minut, jeśli masujemy twarz, szyję i dekolt, a godzinę w przypadku masażu całego ciała. Poleca się go dla kobiet po 25. roku życia, bo wcześniej nie jest po prostu potrzebny. Żeby przyniósł wymierne efekty, wystarczy 8 seansów, 1 lub 2 razy w tygodniu. Choć niektóre panie korzystają z tej formy relaksu regularnie nawet przez kilka miesięcy.
Bardzo ważne przy tym zabiegu jest tło muzyczne. Dobiera się je w zależności od preferencji klientki. - Niektóre panie lubią spokojne piosenki, tzw. pościelówy. Inne wolą muzykę relaksacyjną opartą na odgłosach natury - mówi pani Renata.

 Zbawienna moc głaskania

Dobroczynne działanie masażu polega nie tylko na jego właściwościach relaksacyjnych. - Masaż widocznie poprawia stan skóry poprzez kilka swoich funkcji. Najważniejsza z nich to tarcie, poprzez które złuszcza się obumarły naskórek, wytwarza się ciepło - krew szybciej krąży i dzięki temu dostarcza skórze więcej składników odżywczych i tlenu, a co za tym idzie przyspiesza regenerację - wyjaśnia kosmetyczka. - Ponadto masaż rozpulchnia skórę, a więc przepycha wszystkie zastoiny (zalegającą w naczyniach limfę i produkty przemiany materii). Świetnie likwiduje obwisłe lub podpuchnięte powieki, z którymi budzimy się rano.
Masaż jest relaksem dla zakończeń nerwowych w okolicach skroni czy oczu. Zbawiennie wpływa na mięsień marszczyciel brwi i mięsień okrężny oka. - Te dwa miejsca są szczególnie wrażliwe na dotyk. Czuć to po oddechu klientki. Staje się on spokojniejszy, kiedy relaks jest głębszy. Wykorzystuję ten efekt "przegłaskania” nawet po nałożeniu henny na brwi - zdradza pani Renata.
Rodzaj masażu jest uzależniony od rodzaju cery. Dla klientek dojrzałych wykonuje się go przed zabiegiem pielęgnacyjnym np. oczyszczaniem, nawilżaniem, zabiegiem liftingującym. Ma on polepszyć stan skóry. Masaż jest zakazany tylko przy wybielaniu i zabiegach z użyciem kwasów owocowych.

 Kilka kropli olejku

Do masażu relaksacyjnego, jeśli nie jest połączony z jakimś konkretnym zabiegiem, używa się oliwki lub kremu do masażu z dodatkiem olejków aromatycznych. - Najczęściej stosujemy olejek różany i lawendowy. Ten pierwszy polecam raczej osobom dojrzałym, ten drugi zaś młodym, bo lawenda ma właściwości aseptyczne i używa się jej dla skóry z problemami - wyjaśnia kosmetyczka. - Oczywiście każdy olejek musi zostać zaakceptowany przez klientkę, bo oprócz preferencji zmysłu powonienia, ważna jest wrażliwość skóry na olejki. Przed pierwszym ich użyciem powinno się wykonać test na skórze przedramienia lub za uchem, żeby sprawdzić, czy nie jest się na nie uczulonym.
Efekt masażu można wzmocnić dodatkowo świecami lub kominkami zapachowymi palonymi w trakcie zabiegu. W dobrych gabinetach włącza się też odpowiednie oświetlenie. - Czerwony i fioletowy kolor pobudzają, a pastele, czyli żółcie i pomarańcze uspokajają, gdzieś na ich pograniczu jest niebieski, na który każdy może właściwie reagować inaczej - wyjaśnia pani Renata. - Do każdego klienta należy podchodzić indywidualnie. Niektóre panie potrafią wyłączyć się i wspaniale same zrelaksować. Inne potrzebują więcej czasu i im pomaga półmrok, odpowiednia muzyka czy zapach.

 Zapach w domu

Aromaterapia na dobre wkroczyła już do gabinetów kosmetycznych i ku zadowoleniu klientek, wykorzystują ją profesjonaliści. Co jednak zrobić, gdy zachce się nam takiego zapachowego relaksu w domu?
- Olejki z powodzeniem można stosować we własnej łazience. Wykorzystuje się je w kominkach zapachowych, do kompresów, przy inhalacjach i w kąpielach - wylicza kosmetyczka. - Należy jednak pamiętać, by nie mieszać więcej niż pięciu zapachów, bo można nimi zepsuć efekt.
Do kąpieli w wannie dodajemy 15-30 kropli danego olejku i nie używamy dodatkowo żadnych detergentów - mydeł, pian, żeli czy płynów do mycia. W takiej kąpieli, żeby wygładzić skórę i odpowiednio się relaksować, należy spędzić minimum 15 minut. Po wyjściu z wanny trzeba pamiętać, żeby wetrzeć w skórę resztki pozostałego na niej olejku.
- Kąpiel może mieć wartość terapeutyczną, jeśli olejkami wzmocnimy działanie np. przyjmowanych leków - tłumaczy pani Renata. - Antybiotyki możemy wspomóc olejkami z drzewa sandałowego czy herbacianego, o tych samych właściwościach. Przy przeziębieniu natomiast dobrze zrobią olejki antyseptyczne - szałwia i mięta, które zabijają bakterie.
Ważne, żeby w olejki zaopatrywać się w aptece, bo tylko tam kupione dają nam pewność, że są wysokowartościowe i spełniają taką rolę, jaką powinny. Używając ich razem z balsamem, pamiętajmy, że nie wolno ich stosować bezpośrednio na skórę, a rozcieńczyć w jakimś rozpuszczalniku, np. w balsamie lub naturalnym oleju czy oliwie z oliwek. Przy czym należy wiedzieć, że na około łyżeczkę rozpuszczalnika używamy 3 do 5 kropli olejku.

 Kamieniami na gorąco

Nowością lansowaną przez salony kosmetyczne jest masaż gorącymi kamieniami. - Nagrzane kamienie rewelacyjnie przewodzą ciepło i energię - podkreśla jedna ze słupskich kosmetyczek. - Zadaniem zabiegu jest przywrócenie równowagi organizmu. Zabieg rozpoczyna się masażem przebiegającym wzdłuż linii przepływu energii. W pierwszej kolejności masowane są stopy i dłonie. Dodatkowym atutem masażu kamieniami jest peeling. Szorstka powłoka kamienia doskonale ściera martwy naskórek. Na całkowity relaks pozwala również masaż głowy. Koliste ruchy dłoni po twarzy, skroni i czole likwidują bóle głowy, wywołane stresem. Zabieg kończy masaż pleców. Kamieniami uciskane są wszystkie mięśnie kręgosłupa. - Chcemy, żeby osoby przychodzące do nas mogły się rozluźnić - podkreśla kosmetyczka. Po niemal dwugodzinnym masażu ciepło przenoszone gorącymi kamieniami czuć wewnątrz organizmu. Na uwagę zasługuje również oprawa zabiegu. Wykonywany jest on przy zapalonych świecach i odprężającej muzyce. Rozmowa z kosmetyczką ograniczona jest do minimum. - Chcemy, by nasi klienci mogli u nas odpocząć i zapomnieć o problemach - tłumaczy masażystka. Masaże gorącymi kamieniami nie mają charakteru leczniczego. Wszystkie wykonywane są w ten sam sposób, nie są dobierane do rodzaju schorzeń. Ich zadaniem jest przede wszystkim odstresowanie, wyciszenie organizmu i dodanie zdrowej energii.

 Rodzaje masażu

- Reiki – przywraca pogodę ducha, łagodzi dolegliwości bólowe, pobudza siły obronne organizmu, poprawia kondycję. To zabieg stosowany przez japońskich uzdrowicieli. Polega na przykładaniu rąk do ciała chorego w określonych miejscach, czakrach (to punkty ważne energetycznie). Pacjent odczuwa ciepło, delikatne mrowienie. Terapeuta nie przekazuje mu swojej energii, lecz tzw. energię kosmiczną. Zabieg wspomaga oczyszczanie organizmu z toksyn, co zapoczątkowuje proces samouzdrawiania.
- Shiatsu – zwalcza różne bóle, uruchamia „siły naprawcze” w organizmie i wzmacnia odporność. Podczas zabiegu masażysta używa palców rąk, łokci, kolan lub stóp. Wywiera nimi nacisk, czasem dość silny, na określone punkty ciała i w ten sposób głęboko oczyszcza „drogi do zdrowia” pacjenta. Shiatsu pochodzi z Japonii, gdzie uważany jest za zabieg pobudzający siły samoleczące organizmu, które mogą być osłabione przez tłumienie emocji, ciągły stres, złą dietę.
- Ma-uri – usuwa napięcie mięśni, głęboko relaksuje i przywraca równowagę psychiczną. Ten masaż wywodzi się z tradycji polinezyjskiej. Przeprowadzany jest nie tylko dłońmi, głównie przedramieniem. Terapeuta może wykonywać też ruchy przytulania lub „wężowych splotów”, które poruszają ścięgna i nieco rozciągają kręgosłup. Podczas zabiegu dużą rolę odgrywa rytm egzotycznej muzyki i taneczne, płynne ruchy terapeuty.

 Katarzyna Łukasik
31. Stycznia 2005 09:47

źródło: Głos Pomorza

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.

Komentarze/y

Powered by AkoComment 2.0!

 
Pogoda
Gdańsk
-6°C
Gdańsk -6°C | Katowice -11°C | Kraków -11°C | Poznań -9°C | Rzeszów -13°C | Szczecin -6°C | Warszawa -9°C | Wrocław -8°C
REKLAMA
Advertisement
Najczęściej czytane
© 2004-2012 Gazeta Pacjenta
Opracowanie i utrzymanie TELEZET