|
Straszenie klonem
Postęp genetyki i jego
pułapki. autor: Jacek Kubiak
Dokładnie dziesięć lat temu urodziła
się owca Dolly, a od sześciu znamy zapis ludzkiego genomu. Oba osiągnięcia stały
się symbolami postępu nauki. Możliwość sklonowania człowieka, bardziej niż
czytanie w jego genach, budzi co prawda obawy, ale wszystkie odkrycia tej miary
mają zarówno dobre, jak złe strony.
Narodziny Dolly były dla biologów sporą niespodzianką, ponieważ
wcześniej wiele wskazywało na to, że klonowanie dorosłych ssaków nigdy nie
będzie możliwe. Te obawy nie są szerzej znane, przyćmione sukcesem narodzin
Dolly, a szkoda, bo pokazują zwyczajową drogę wielu odkryć naukowych.
Na przekór dowodom
W 1984 r. naukowcy Davor Solter i
James McGrath zamieścili w czasopismach „Cell" i „Science" dwie publikacje.
Pierwsza opisywała zjawisko tzw. piętnowania genów rodzicielskich, dowodząc, że
do normalnego rozwoju ssaków niezbędne są geny pochodzące od obu rodziców.
Wykazali więc, że geny zarodka pochodzące od każdego z rodziców są naznaczone
charakterystycznie dla płci każdego rodzica. Co więcej, obecność piętna
matczynego i ojcowskiego wydawała się niezbędna do normalnego rozwoju
zarodkowego. Według drugiej publikacji, zdolności rozwojowe jąder komórkowych u
wczesnych zarodków myszy spadają niemal do zera w trakcie kilku pierwszych
podziałów zarodkowych.
Łącząc obie informacje, autorzy uznali, że klonowanie ssaków nie będzie możliwe,
w co większość uwierzyła. Pojawiły się jednak sygnały, że klonowanie owiec z
użyciem jąder komórek zarodkowych udaje się, choć z bardzo małą wydajnością. Te
wyniki dały nadzieję innemu naukowcowi, Ianowi Wilmutowi, że także komórki
dorosłego organizmu dadzą się z powodzeniem użyć do klonowania. Ryzyko było
niewielkie, ponieważ nawet obserwując wyłącznie przyczyny śmierci sklonowanych
zarodków i tak uzyskałby ważne wyniki dowodzące przyczyn ich obumierania.
Okazało się, że kilka z ponad trzystu sklonowanych zarodków rozwijało się
normalnie, a jednemu z nich – właśnie Dolly – udało się przyjść na świat.
Narodziny sklonowanej owcy dowiodły, że można całkowicie odwrócić bieg procesów
rozwojowych ssaków. Poznanie zarówno przebiegu procesów rozwoju ssaków, jak ich
odwracania budzi nadzieje na uzyskanie możliwości nie tylko diagnozowania
wrodzonych wad u ludzi, ale i zapobiegania im. Osiągnięcie Wilmuta pokazało też
naukowcom, że upór i wiara we własne siły w nauce liczy się na równi z wiedzą.
Potwierdziło się, że wyniki to jedno, a ich interpretacja to coś zupełnie innego
– myślę o konkluzjach Soltera i McGratha, które po prostu szły za daleko.
Pierwszy sklonowany ssak - owca Dolly /fot. KNA-Bild
Po co nam ten genom?
Rozszyfrowywanie genomu ludzkiego
też nie budziło u wszystkich entuzjazmu. Pamiętam opinie niektórych eminentnych
kolegów, którzy jeszcze w latach 80. XX wieku sarkali, że tyle pieniędzy idzie
na projekt odczytywania genomu ludzkiego, a dla biologii komórki zostają grosze.
Dziś jednak korzyści są ewidentne dla wszystkich: poza możliwościami
bezpośredniego szukania przyczyn chorób genetycznych uzyskaliśmy nowe metody do
badania funkcji nieznanych dotąd białek – produktów genów. Dzięki odczytaniu
genomu nie tylko człowieka, ale i robaka C. elegans, muszki owocowej, myszy,
szczura, psa, ryby fugu, żaby Xenopus, jeżowca, bardzo wielu bakterii, roślin i
prowadzonym aktualnie pracom nad genomem krowy i kury naukowcy zyskali dostęp do
zapisu genetycznego wielu gatunków naraz. To zaś pozwala porównywać całe genomy
i wybrane geny różnych organizmów oraz wyciągać wnioski o ewolucji życia na
Ziemi. Skala badań rozrosła się do niespotykanych dotąd rozmiarów i nie
wszystkim naukowcom udaje się nadążyć za tym przyspieszeniem.
Informacje
z odczytania całego zapisu choćby tylko kilku genomów wyższych organizmów
uprawniają np. do poszukiwania nowych białek i badania ich funkcji. Znając zapis
kolejności liter kodu genetycznego w kwasie dezoksyrybonukleinowym (DNA), można
przetłumaczyć je na zapis liter składających się na informację zawartą w
białkach. Łącząc je z technikami sekwencjonowania białek (z użyciem
skomplikowanej aparatury i programów komputerowych), identyfikuje się dziś nowe
białka. W ten sposób otwarto erę postgenomiczną, w której możliwe jest m.in.
porównywanie proteomów – składu wszystkich białek komórki czy organizmu – między
różnymi gatunkami.
W moim laboratorium wykryliśmy w ten sposób kilka nowych białek
komórek jajowych żaby Xenopus i badamy ich funkcje w trakcie rozwoju tego
organizmu. Ponieważ w genomie człowieka znaleźliśmy odpowiedniki tych białek,
oba rodzaje białka, dzięki inżynierii genetycznej, zmieniamy, badając ich role w
różnych kontekstach. Np. porównujemy, jak działają w komórkach zdrowych i
rakowych, poznając procesy nowotworzenia. Żaba, mysz czy robak C. elegans są
modelami badawczymi służącymi poznaniu przyczyn chorób ludzi i szukaniu na nich
remediów – to niewątpliwie przykład zalet. Gdzie tkwią
zagrożenia?
Dobre mleko od złej krowy
Przed
rokiem w prestiżowym czasopiśmie „PNAS USA" ukazała się praca amerykańskich
biologów, opisująca ponad 100 parametrów spożywczych mięsa i mleka sklonowanych
krów. Konkluzje były jednoznaczne: nie ma różnic między mlekiem i mięsem krasul
zwykłych i sklonowanych. Czy wnioski naukowców przekonają jednak resztę
śmiertelników, np. z Europy, że mleko i mięso sklonowanej krowy jest równie
zdrowe jak to, które kupuje się dzisiaj? To właśnie problem szybkiego postępu
nauki i jego zastosowań w życiu codziennym, tymczasem szybko rozwijająca się
nauka będzie miała dla nas coraz więcej tego rodzaju propozycji. Jedyną drogą
jest edukacja i udowadnianie, że np. produkty transgeniczne są lepsze smakowo,
odżywczo i cenowo (muszą być tanie) od tradycyjnych. Co jednak zrobić, gdy, jak
powyższe mleko i mięso, oba są tylko identyczne?
Klonowanie zwierząt
budzi sporo emocji z innego powodu: obawiamy się, że tego rodzaju badania torują
drogę do reprodukcyjnego klonowania ludzi. Z punktu widzenia nauki i medycyny
najważniejszym argumentem przeciwko takiemu zabiegowi jest zagrażanie zdrowiu i
życiu sklonowanego człowieka. Wiele zarodków i płodów klonowanych zwierząt
obumiera w trakcie życia płodowego lub rodzi się z wadami rozwojowymi
(nienaturalnie duże rozmiary ciała, wodogłowie, deformacje kończyn, wady
narządów wewnętrznych, np. płuc, m.in. u owcy Dolly). Te same problemy grożą
klonowanym ludziom. Nie ma jednak żadnego medycznego uzasadnienia, by takie
zabiegi prowadzić na ludzkich komórkach jajowych.
Klonowanie ssaków – a
sklonowano już setki myszy laboratoryjnych, wiele krów i owiec, świnie, bawoły,
konie, muły, szczura, koty, psy, fretki, jelenie, muflony – samo w sobie nie
stanowi już sensacji. Choć nie udało się do tej pory klonowanie małp, uzyskanie
ich sklonowanych zarodków nie jest już wydarzeniem. Z medycznego punktu widzenia
obiecujące jest także klonowanie zarodków ludzkich. Może ono bowiem pozwolić na
tworzenie skrojonych na miarę pacjenta zarodkowych komórek macierzystych, które
posłużyłyby jako idealne przeszczepy. Chęć uzyskania takiego właśnie wyniku
pchnęła koreańskiego naukowca Woo Suk Hwanga do popełnienia szeregu naukowych i
etycznych oszustw (pod koniec 2005 r. udowodniono mu oszustwo i zmuszono do
wycofania dwóch głośnych publikacji w „Science"; obecnie grozi mu proces i kara
10 lat więzienia za zagarnięcie sporych sum przeznaczonych na
badania).
Oszustwa naukowe zdarzają się we wszystkich dziedzinach nauki.
Afera Hwanga przyciągnęła uwagę międzynarodowej społeczności, ponieważ dotyczyła
tak kontrowersyjnej dziedziny jak klonowanie ludzkich zarodków i uzyskiwanie
zarodkowych komórek macierzystych. Choć Hwang je skompromitował, są one
kontynuowane zarówno w Korei Południowej, jak w Wielkiej Brytanii i innych
krajach. Nie ulega też wątpliwości, że sfabrykowane doświadczenia Koreańczyka
będą wcześniej czy później wykonane naprawdę. Czy rozszerzą skalę ludzkiego
szczęścia? Zapewne tak, ale pamiętajmy, że każdy kij ma dwa
końce.
Dr hab. JACEK KUBIAK jest embriologiem.
Pracuje w CNRS/Université Rennes 1 we Francji. Stale współpracuje z
„TP".
źródło: Tygodnik Powszechny
Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie. Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Powered by AkoComment 2.0! |