|
Wewnętrzna sprawa Bakterie żyjące w człowieku są unikalne jak linie papilarne. Naukowcy przystąpią do przedsięwzięcia bez precedensu - rozszyfrują genom tych mikroorganizmów.
Jest to wciąż świat niedostatecznie zbadany, jego pełniejsze rozpoznanie utorowałoby drogę nowym terapiom. - Tylko co dziesiąta komórka w naszym ciele ma ludzkie pochodzenie, reszta to mikroorganizmy żyjące w jelitach lub innych miejscach organizmu - zwraca uwagę dr Xavier Leverve, dyrektor naukowy INRA - francuskiego Państwowego Instytutu Badań Agronomicznych; właśnie ta placówka wystąpiła z inicjatywą podjęcia badań. W jelitach egzystują bakterie, ale również drożdże, a nawet wirusy. Naukowcy w bardzo niewielkim stopniu znają świat tych mikroorganizmów, dla których naturalnym środowiskiem jest błona śluzowa wyściełająca jelita. Większość z nich nie wytrzymuje zetknięcia z tlenem, dlatego niezmiernie trudno hodować je w laboratoriach. Wielkie wyzwanie Wpływ tych mikroorganizmów na zdrowie człowieka jest ogromny. Dobrze świadczy o tym przykład Helicobacter pylori, dopiero niedawno odkryto, że bakteria ta wywołuje wrzody żołądka. Dzięki temu odkryciu bardzo wiele osób uniknęło operacji, zamiast niej zostały poddane leczeniu - skutecznemu - antybiotykami. Z inicjatywy INRA, w Paryżu zgromadzili się badacze z wielu krajów, mający już doświadczenie w sekwencjonowaniu genomów, a także lekarze praktycy. Zebrane grono uznało, że konieczne jest utworzenie międzynarodowego konsorcjum do rozszyfrowania genomu mikroflory jelit, INRA będzie w nim odgrywać rolę dyrygenta. Poza naukowcami francuskimi w przedsięwzięciu wezmą udział Brytyjczycy, Niemcy, Amerykanie, Chińczycy, Japończycy i Brazylijczycy. Każdy z krajów uczestniczących w programie bierze na siebie koszty związane z pracami swoich uczonych. Natomiast rezultaty - spodziewane pod koniec 2006 roku - zostaną wrzucone "do wspólnego worka"; w ten sposób uda się uniknąć perturbacji, wyścigu pomiędzy poszczególnymi zespołami i ambicjonalnych działań, jakie towarzyszyły rozszyfrowywaniu genomu ludzkiego. Wielkie ambicje Badacze szacują, że kompletny genom flory jelitowej jest dziesięć razy większy od genomu ludzkiego, dlatego do jego odczytania potrzebny jest potężny potencjał badawczy. Uczeni biorący udział w programie oceniają, że trzeba do tego zadania zaangażować połowę światowego potencjału, zdolnego do sekwencjonowania materiału genetycznego. W przypadku mikroorganizmów, które, choć z trudnościami, jednak dadzą się hodować w warunkach laboratoryjnych, planowane jest uzyskanie kompletnej sekwencji, oznacza to odczytanie - litera po literze - ich genetycznego alfabetu. - Dzięki nowoczesnym, już opanowanym technikom porównawczym, a także dzięki opanowanej w doskonałym stopniu technice oddzielania poszczególnych elementów, spodziewamy się odtworzyć dużą część genomu oraz odkryć nowe gatunki bakterii występujące w środowisku jelitowym - powiedział prof. Dusko Ehrlich z zakładu genetyki mikroorganizmów INRA. Na podstawie dotychczasowych badań, naukowcy przypuszczają, że każdy człowiek ma własną, niepowtarzalną florę jelitową, podobnie jak każdy ma oryginalne linie papilarne. Podjęte badania zmierzają do tego, aby ustalić indywidualne profile mikrobowe, co z kolei umożliwiłoby sprawdzić skuteczność leków już istniejących i tych dopiero przygotowywanych, a także jakość pożywienia - konkretnych produktów spożywczych, w jaki sposób stymulują one świat żywych organizmów w jelitach, i w rezultacie, jak wpływają na zdrowie człowieka. Wielkie oczekiwania Pierwszą linią obrony, jaką dysponuje organizm człowieka, są "dobre mikroby", żyjące w błonie śluzowej wyściełającej jelita, ale także jamę ustną, płuca, u kobiet - pochwę. Jeśli ta linia zawodzi, dochodzi do bardzo niepożądanych objawów; np. - przypomina dr Leverve - badania prowadzone w ostatnich latach w wielu krajach dowiodły, że istnieje "związek nadzwyczaj konkretny pomiędzy zawartością bakteryjną układu trawiennego a otyłością". Jest bardzo prawdopodobne, że źle funkcjonująca flora bakteryjna jelit wpływa na powstawanie między innymi otyłości, cukrzycy oraz chorób układu krążenia, czyli głównych plag współczesnego rozwiniętego świata. Jeżeli pożywienie nie zawiera witaminy K, jest ona wytwarzana przez mikroorganizmy egzystujące w jelitach; jak to się dzieje, na razie nie udało się odkryć, może uda się po zamierzonej deszyfracji. Nie wiadomo, jaki wpływ na fizjologię człowieka ma żywność wytwarzana z roślin zmodyfikowanych genetycznie - to też zamierzają sprawdzić naukowcy "pod batutą" kolegów z INRA. I wreszcie - ostatnie, ale nie najmniej ważne - rozpoczęte badania przyczynią się do lepszego poznania funkcjonowania mikroorganizmów w wodzie oraz w glebie; żyją tam całe kompleksy mikroflory, ich rozpoznanie jest niezbędne, jeśli ludzkość zamierza skutecznie walczyć z zanieczyszczeniem środowiska. KRZYSZTOF KOWALSKI źródło; Rzeczpospolita Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie. Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Powered by AkoComment 2.0! |