gazetapacjenta.pl
Niedziela, 20 maja 2012 r. Imieniny obchodzą: Aleksander, Bernardyn, Bazyli
Menu serwisu
Strona główna
Gazeta Pacjenta
Aktualności
Ogłoszenia drobne
........................................
Okiem pacjenta
Leki z apteki
Zioła i ziółka
Optyk radzi
Ciekawostki
Humor
Relaks
Kącik hormonalny
........................................
Lekarz radzi
Diagnostyka
Leczenie w Europie
Porady prawne
Ubezpieczenia zdrowotne
........................................
Deutsch
Turystyka i wypoczynek
Kontakt z nami
Reklama w serwisie
Linki
........................................
Polityka prywatności
Ankiety
Czy stosujesz suplementy diety?
 
Logowanie do serwisu





Hasło?
Konto? Zarejestruj się!
Rzadki i groźny typ żółtaczki Drukuj Wyślij znajomemu
Oceny: / 4
KiepskiBardzo dobry 
19.01.2005.

Choroba, która się maskuje

Lekarze wykrywają tylko 15 procent przypadków chorych na żółtaczkę typu C. W Polsce wiadomo o około 730 tys. takich osób, ale z pewnością żyje ich o wiele więcej - tyle, że bez świadomości tego faktu. A choroba powoli niszczy ich wątroby.

Wirusowe zapalenie wątroby typu C (HCV) w większości przypadków ma przebieg skryty, bezobjawowy. Zmęczenie czy osłabienie, które bywają symptomami choroby, łatwo - ale błędnie - przypisać postępującemu wiekowi lub stresom. Żółtaczka jako objaw występuje rzadko. Dlatego też często się zdarza, że zakażony trafia do lekarza w zaawansowanym stadium choroby.
- Bywa, że choroba zostaje odkryta przypadkiem, w trakcie badań kontrolnych - mówi Jolanta Wolińska, ordynator oddziału zakaźnego w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie. - Jednak diagnoza to wcale nie wyrok. Dziś WZW typu C można leczyć, i to skutecznie.

Diagnoza i co dalej?

Aż 15 do nawet 30 proc. chorych eliminuje wirusa bez jakiegokolwiek leczenia.
- U pozostałych pacjentów rozwija się przewlekłe zapalenie wątroby. Nieleczone doprowadza do marskości wątroby, a nawet raka - przestrzega ordynator oddziału zakaźnego. Dlatego tak ważne jest jak najwcześniejsze wykrycie zakażenia i zgłoszenie się do poradni hepatologicznej (chorób zakaźnych).
Najnowocześniejszą i najbardziej skuteczną metodą leczenia jest terapia interferonowa w połączeniu z rybawiryną. - Skuteczność leczenia wynosi nawet 61 procent - ocenia Jolanta Wolińska. W zależności od genotypu wirusa HCV (jednego z sześciu możliwych) leczenie trwa 24 lub 48 tygodni. Chorzy zazwyczaj muszą korzystać z drugiego, dłuższego rodzaju terapii. Zdarza się, że po kilku miesiącach trzeba ją powtarzać.

Medycyna posuwa się naprzód

Z terapii skojarzonej chorzy mogą jednak korzystać dopiero od lat 90-tych. Wcześniej leczenie polegało na odpoczynku i podawaniu preparatów wspomagających pracę uszkodzonej wątroby. Terapia skojarzona natomiast walczy bezpośrednio z wirusem!
Specjaliści wciąż starają się poprawić skuteczność już stosowanych preparatów - z jednej strony - i wynaleźć nowe, działające samodzielnie. Trwają też prace nad stworzeniem szczepionki - czyli środka zapobiegającego zakażeniu HCV. Naukowcy przypuszczają, że szczepionka powinna być wynaleziona w ciągu najbliższych 10 lat.

Jak rozpoznać objawy?

Niestety, WZW typu C długo się maskuje się i przebiega w sposób praktycznie bezobjawowy. Wiele osób zakażonych tym wirusem nie ma objawów i nie czuje się źle. Jedynie co 3 osoba zakażona odczuwa jakiekolwiek dolegliwości, które na dodatek nie wskazują na związek z wątrobą. Są to najczęściej: bóle mięśniowo-stawowe, osłabienie, nudności, trudności z koncentracją, zmiana zabarwienia moczu, świąd skóry, niepokój. Jeśli mamy podejrzenie zachorowania, to potwierdzą to specyficzne przeciwciała w surowicy krwi (anty-HCV). Nawet do 50 proc. zakażeń przebiega przewlekle. Ponieważ chory nie wie o swoim zakażeniu, nie przeciwdziała jego skutkom. A efekt jest taki, że po 20-30 latach choroby dochodzi do marskości wątroby. Zakażenie wirusem typu C jest również czynnikiem ryzyka raka wątroby.

Jak się zakażamy HCV?

- w czasie leczenia szpitalnego (przy przetaczaniu krwi, endoskopii, dializach)
- w trakcie porodów (z matki na dziecko - ryzyko wynosi
3-6 proc.)
- w trakcie zabiegu stomatologicznego oraz tatuowania i piercingu, jeśli nie zostały
zachowane niezbędne warunki higieniczne
- drogą seksualną (ryzyko bardzo znikome)

Spotkajcie się!

Chorzy na wirusowe zapalenie wątroby typu C nie muszą się ze swoim problemem zmagać samotnie. W Koszalinie właśnie tworzy się Stowarzyszenie Pomocy Chorym na HCV Prometeusze; zainteresowani (lub chcący dowiedzieć się więcej) proszeni są o telefonowanie pod numer 0 509 923 317.

(paz)

źródło: Głos Pomorza

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.

Komentarze/y

Powered by AkoComment 2.0!

 
Pogoda
Gdańsk
10°C
Gdańsk 10°C | Katowice 10°C | Kraków 12°C | Poznań 14°C | Rzeszów 12°C | Szczecin 14°C | Warszawa 12°C | Wrocław 10°C
REKLAMA
Advertisement
Najczęściej czytane
© 2004-2012 Gazeta Pacjenta
Opracowanie i utrzymanie TELEZET