gazetapacjenta.pl
Niedziela, 20 maja 2012 r. Imieniny obchodzą: Aleksander, Bernardyn, Bazyli
Menu serwisu
Strona główna
Gazeta Pacjenta
Aktualności
Ogłoszenia drobne
........................................
Okiem pacjenta
Leki z apteki
Zioła i ziółka
Optyk radzi
Ciekawostki
Humor
Relaks
Kącik hormonalny
........................................
Lekarz radzi
Diagnostyka
Leczenie w Europie
Porady prawne
Ubezpieczenia zdrowotne
........................................
Deutsch
Turystyka i wypoczynek
Kontakt z nami
Reklama w serwisie
Linki
........................................
Polityka prywatności
Ankiety
Czy stosujesz suplementy diety?
 
Logowanie do serwisu





Hasło?
Konto? Zarejestruj się!
Papier ważniejszy od człowieka Drukuj Wyślij znajomemu
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 
20.08.2005.

 Papier ważniejszy od człowieka

 Wojciech Zdanowicz ze Słupska z poszarpaną ręką na próżno szukał pomocy w szpitalu. Lekarz stwierdził, że bez skierowania nie założy mu szwów, chociaż z rany lała się krew.

 Słupszczanin podczas pracy na drabinie mocno uszkodził sobie rękę. - Cztery palce były całe poszarpane - mówi Wojciech Zdanowicz.

 Fot. Sławomir Żabicki
Poszarpana ręką i lejąca się krew to dla lekarza
za mało, żeby udzielić pomocy - mówi Wojciech Zdanowicz.
- Najważniejsze są papierki.

 - Z bólu zemdlałem, a szef zawiózł mnie do szpitala przy ulicy Obrońców Wybrzeża. Była godzina 12.30. Po około półtorej godziny zostałem łaskawie przyjęty przez lekarza. Tu pojawiły się problemy, bo nie miałem skierowania do szpitala.
Pacjent dostał tylko zastrzyk przeciw tężcowi. - Pan doktor powiedział na odchodne, że jak będzie bolało, to mam przyjść na założenie szwów na drugi dzień - mówi Zdanowicz. - Przecież mdlałem z bólu, ale do niego to nie docierało.

 Pomoc słupszczanin uzyskał dopiero po godzinie 16 w przychodni przy ulicy Tuwima. Tam nie było żadnego problemu ze skierowaniem. - Lekarz zdziwił się, że w szpitalu nikt mi nie pomógł - mówi Zdanowicz. - Zastanawiam się, kto ponosi winę za taką bezduszność czy Narodowy Fundusz Zdrowia czy sami lekarze? Jeden nie chciał pomóc a drugi nie miał żadnych wątpliwości. Wygląda na to, że lekarze zamiast pomagać, bawią się w papierki. Ciekawe, jakby przyszedł ktoś z urwaną całą ręką, czy pomogliby mu, czy zostawiliby na pastwę losu?

 Dyrektor słupskiego szpitala broni lekarza, który pełnił wówczas dyżur w szpitalu. - Lekarz ocenia, czy pacjent wymaga opieki szpitalnej, czy tylko ambulatoryjnej - mówi Ryszard Stus. - Wystarczyło założenie szwów i pacjent mógł spokojnie iść do domu. A w takim przypadku powinien być przyjęty bez problemu w przychodni przy ulicy Tuwima. Opieka w tej przychodni jest całodobowa, więc pacjenci nie powinni mieć problemów z uzyskaniem pomocy.
Wojciech Zdanowicz nie rozumie tłumaczenia dyrektora szpitala. - Czy każdy, komu zdarzy się wypadek, musi wiedzieć, do jakiej przychodni iść, żeby opatrzono mu rany? Przecież lekarze wszędzie są ci sami. Płacimy składki na wszystkich, dlaczego nie wszyscy udzielają pomocy?

 Marcin Klinkosz

źródło: Głos Pomorza

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.

Komentarze/y

Powered by AkoComment 2.0!

 
Pogoda
Gdańsk
11°C
Gdańsk 11°C | Katowice 10°C | Kraków 12°C | Poznań 14°C | Rzeszów 12°C | Szczecin 14°C | Warszawa 12°C | Wrocław 12°C
REKLAMA
Advertisement
Najczęściej czytane
© 2004-2012 Gazeta Pacjenta
Opracowanie i utrzymanie TELEZET