gazetapacjenta.pl
Niedziela, 20 maja 2012 r. Imieniny obchodzą: Aleksander, Bernardyn, Bazyli
Menu serwisu
Strona główna
Gazeta Pacjenta
Aktualności
Ogłoszenia drobne
........................................
Okiem pacjenta
Leki z apteki
Zioła i ziółka
Optyk radzi
Ciekawostki
Humor
Relaks
Kącik hormonalny
........................................
Lekarz radzi
Diagnostyka
Leczenie w Europie
Porady prawne
Ubezpieczenia zdrowotne
........................................
Deutsch
Turystyka i wypoczynek
Kontakt z nami
Reklama w serwisie
Linki
........................................
Polityka prywatności
Ankiety
Czy stosujesz suplementy diety?
 
Logowanie do serwisu





Hasło?
Konto? Zarejestruj się!
Panaceum na półce z nabiałem Drukuj Wyślij znajomemu
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 
15.03.2006.

Panaceum na półce z nabiałemdziecko1_m

Wbrew temu, co sugerują reklamy, nie ma żadnych dowodów na to, że actimel i inne podobne substancje zapobiegają przeziębieniom.

Przeciwnie: dotychczasowe badania wykazały, że actimel nie zmniejsza częstości sezonowych infekcji układu oddechowego.

Nie znaczy to, że actimel nie wywiera w ogóle żadnego dobrego wpływu na organizm. Owszem, są dolegliwości, na które potrafi pomóc. W pewnym stopniu zapobiega biegunkom u dzieci i pomaga je leczyć. Bardzo może pomóc - jako uzupełnienie terapii lekami - osobom, które cierpią wskutek zakażenia mikrobem zwanym Helicobacter pylori, wywołującym wrzody żołądka.

Ale ostatnie reklamy actimelu nie przedstawiają osoby cierpiącej na wrzody żołądka, tylko mężczyznę spacerującego po deszczu - bez obawy, że się przeziębi. Sugestia jest jasna: actimel zapobiega przeziębieniom. Nie jest to wprost powiedziane, zamiast sformułowania "odporny na przeziębienie" użyty jest neologizm "pogodoodporny". W reklamie pojawia się też stwierdzenie, że actimel wzmacnia naturalną odporność organizmu. Ile w tym jest prawdy?

- Na podstawie przeprowadzonych badań wiemy, że bakterie, które zawarte są w actimelu, poprawiają np. parametry laboratoryjne czynności układu immunologicznego, czyli podwyższają stężenie we krwi niektórych związków mających wpływ na obronne reakcje organizmu - mówi prof. Hanna Szajewska z Kliniki Gastroenterologii i Żywienia Dzieci Akademii Medycznej w Warszawie. - Niestety nie ma prostego przełożenia parametrów immunologicznych na częstość infekcji. Dopiero gdybyśmy udowodnili, że ktoś, kto średnio chorował na przykład dwanaście razy do roku, zaczął chorować, odkąd zażywa actimel, sześć, lub choćby jedenaście razy w roku, to wtedy moglibyśmy mówić, że mamy dowody kliniczne, iż odporność tej osoby poprawiła się. A takich badań jak na razie nie ma. Brak dowodów z wiarygodnych badań klinicznych oczywiście nie oznacza, że dany probiotyk nie działa, ale nie daje podstaw do jego rutynowego stosowania.

Było jedno badanie przeprowadzone na osobach starszych (powyżej 60. roku życia). Wykazało ono, że actimel ani nie zmniejsza, ani nie zwiększa częstości występowania sezonowych infekcji układu oddechowego i pokarmowego.

Actimel, produkt firmy Danone, należy do tak zwanych probiotyków. Są to substancje zawierające w wysokim stężeniu ściśle określone rodzaje drobnoustrojów, które mogą wpływać na mikroflorę organizmu pacjenta i w ten sposób przynosić korzystny efekt zdrowotny.

Historia probiotyków rozpoczęła się w latach trzydziestych ubiegłego wieku w Japonii, kiedy to dr Minoru Shirota wyizolował bakterię Lactobacillus casei Shirota. Japoński koncern Yakult zaczął sprzedawać farmaceutyki zawierające te bakterie, jako pożyteczne dla układu pokarmowego. W latach dziewięćdziesiątych Yakult zaczął handlować produktem mleczarskim, zawierającym te bakterie. Pomysł podchwyciła firma Danone i wprowadziła na rynek swój actimel. Zawiera on szczep bakterii Lactobacillus casei DN-114 00. Danone nazywa te bakterie Lactobacillus casei defensis - jest to nazwa handlowa, słówko "defensis" dodała sama firma, żeby zasugerować, że rzeczona bakteria wzmaga odporność organizmu.

Prof. Hanna Szajewska, która jest czołową polską specjalistką w dziedzinie probiotyków, podkreśla, że koncern Danone, producent actimelu, jest dość rzetelny w badaniu swoich produktów i informowaniu konsumentów o wynikach tych badań. Wielu innych wytwórców probiotyków często nie zadaje sobie trudu, by napisać, jaki szczep bakterii ich produkt zawiera.

- Probiotyki zrobiły się bardzo modne, wiele firm chce na nich zarobić - mówi prof. Szajewska.

Powinniśmy więc brać probiotyki, czy nie? - Ogólnie rzecz ujmując, osoba zdrowa, dobrze się odżywiająca prawdopodobnie nie potrzebuje dodatkowo brać probiotyków - mówi prof. Szajewska. - Co do osób chorych, to stosowanie probiotyków jest całkowicie uzasadnione, ale tylko pod warunkiem, że przepisywany jest produkt zawierający szczep probiotyczny o dobrze udokumentowanym działaniu w leczeniu danej jednostki chorobowej. Najlepiej udokumentowana jest skuteczność probiotyków w leczeniu biegunki zakaźnej oraz zapobieganiu biegunce poantybiotykowej. Inne zastosowania probiotyków wymagają jeszcze badań.

ŁUKASZ KANIEWSKI
źródło: Rzeczpospolita

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.

Komentarze/y

Powered by AkoComment 2.0!

 
Pogoda
Gdańsk
11°C
Gdańsk 11°C | Katowice 10°C | Kraków 12°C | Poznań 14°C | Rzeszów 12°C | Szczecin 14°C | Warszawa 12°C | Wrocław 12°C
REKLAMA
Advertisement
Najczęściej czytane
© 2004-2012 Gazeta Pacjenta
Opracowanie i utrzymanie TELEZET