|
Czekaj w kolejce albo płać  Szpitale będą mogły pobierać opłaty za leczenie - to rewolucyjna zmiana, proponowana w nowelizacji ustawy o zakładach opieki zdrowotnej. Dzisiaj Ministerstwo Zdrowia chce ją rozesłać do konsultacji międzyresortowych - dowiedziała się "Rz".
Jeśli przepisy wejdą w życie, otworzą drogę do zdrowotnych ubezpieczeń dodatkowych i do leczenia na zasadach komercyjnych w publicznych szpitalach. W nowelizacji ustawy o zakładach opieki zdrowotnej jest propozycja, by można było odpłatnie przeskakiwać kolejkę do świadczeń medycznych. W tej chwili na niektóre badania specjalistyczne trzeba czekać po kilka lub nawet kilkanaście miesięcy. Dyrektorzy szpitali domagali się, by ci pacjenci, którzy chcą zrezygnować z prawa do bezpłatnego leczenia, mogli za te zabiegi zapłacić i na wizytę nie czekać. Nie dotyczy to sytuacji, w której konieczna jest natychmiastowa pomoc lekarza. Minister zdrowia Marek Balicki podkreśla, że pacjenci nie mogą zrzec się prawa do bezpłatnego leczenia - gwarantuje je konstytucja. Mogą jednak zdecydować, że z tego prawa nie będą korzystać. Musieliby zawrzeć umowę z zakładem opieki zdrowotnej. Szpitale i przychodnie same decydowałyby, ile NFZ płaciłby im za leczenie "bezpłatne", a ile (na podstawie cennika) płaciliby pacjenci. - Spodziewam się, że z czekania w kolejce będą rezygnować przede wszystkim potrzebujący wizyty u specjalisty - tłumaczy Balicki. - Prawdopodobnie rzadziej na zasadach komercyjnych odbywałyby się operacje. To byłyby dla większości pacjentów zbyt duże koszty. Zmiany mogłyby wejść w życie nawet w tym roku. Ministerialni eksperci oceniają, że przyniosłyby kilkaset milionów złotych wpływów (co roku wydajemy na leczenie ponad 30 miliardów). Jak byłoby w przyszłości, gdyby prywatni ubezpieczyciele zdecydowali się na pokrywanie kosztów niektórych operacji - nie wiadomo. Ministerstwo Zdrowia przyznaje jednak, że wprowadzenie dodatkowych opłat może sprawić, że szpitale przestaną się godzić na pracę ponad limit określany przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W tej chwili za część zabiegów NFZ po prostu nie zwraca pieniędzy. Projekt nowelizacji ustawy dopuszcza także dopłaty za pobyt w lepszych warunkach (na przykład w jednoosobowym pokoju) i opłaty za te świadczenia medyczne, za które Narodowy Fundusz Zdrowia nie płaci. Takie opłaty już w tej chwili funkcjonują, ale nie są ujęte w przepisach. Sylwia Szparkowska
Pobieranie opłat za leczenie po wyczerpaniu umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia budzi ogromne emocje. W zeszłym roku minister zdrowia nie zgodził się, by za omijanie kolejki płacono w Tczewie. Tłumaczył, że nie ma do tego podstaw prawnych. Nie mniejsze emocje budziła sprawa szpitala w Białymstoku. Na początku listopada 2003 r. dyrektor wprowadził na dwa dni zasadę, że pacjenci mogą zapłacić 15 zł i dostać się od razu do specjalisty. Dzienne limity przyjęć za pieniądze z NFZ starczały na kilka godzin pracy lekarzy, którzy potem nie mieli co robić. Sąd uznał jednak, że to działanie było niezgodne z prawem. Opłaty od ubezpieczonych pacjentów mogą pobierać prywatne przychodnie i szpitale - nawet jeśli mają kontrakt z NFZ. MAZ, SYL Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie. Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Powered by AkoComment 2.0! |