gazetapacjenta.pl
Niedziela, 20 maja 2012 r. Imieniny obchodzą: Aleksander, Bernardyn, Bazyli
Menu serwisu
Strona główna
Gazeta Pacjenta
Aktualności
Ogłoszenia drobne
........................................
Okiem pacjenta
Leki z apteki
Zioła i ziółka
Optyk radzi
Ciekawostki
Humor
Relaks
Kącik hormonalny
........................................
Lekarz radzi
Diagnostyka
Leczenie w Europie
Porady prawne
Ubezpieczenia zdrowotne
........................................
Deutsch
Turystyka i wypoczynek
Kontakt z nami
Reklama w serwisie
Linki
........................................
Polityka prywatności
Ankiety
Czy stosujesz suplementy diety?
 
Logowanie do serwisu





Hasło?
Konto? Zarejestruj się!
Opakowanie pod specjalnym nadzorem Drukuj Wyślij znajomemu
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 
24.03.2006.

Opakowanie pod specjalnym nadzoremnew_york_times

Czy kanapka wyjęta z plastikowej torebki podczas przerwy śniadaniowej w szkole może być szkodliwa dla zdrowia?

Czy pojemniki  na żywność są całkiem bezpieczne? Takie pytania coraz częściej zadają sobie rodzice. A ponieważ odpowiedzi na te pytania nie są jednoznaczne, wolą „chuchać na zimne”.
Czy pojemniki  na żywność są całkiem bezpieczne? Takie pytania coraz częściej zadają sobie rodzice. A ponieważ odpowiedzi na te pytania nie są jednoznaczne, wolą „chuchać na zimne”. 

pudelko_dCasey i Cameron Lilley przynoszą do szkoły kanapki zawinięte w woskowany papier i zapakowane w nylonowe torebki, a wodę sączą ze szwajcarskich butelek powleczonych aluminium. Ich mama dobrze przemyślała wybór opakowań.
Na niedawnym spotkaniu matek dzieci w wieku przedszkolnym w Seattle pani Lilley powiedziała pozostałym kobietom, że z plastikowych torebek i innych pojemników z tworzywa sztucznego mogą przedostać się do pożywienia środki chemiczne. Wkrótce kilku innych przedszkolaków zaczęło przynosić kanapki w woskowanym papierze.

Pod wpływem informacji z prasy, internetu albo z placu zabaw rodzice zmieniają swoje nawyki konsumenckie, by ochronić dzieci przed niebezpieczeństwem. Jednak doniesienia na temat tego, co jest rzeczywiście szkodliwe, są skąpe i często sprzeczne.

Agencja Ochrony Środowiska zatwierdziła do użytku przez konsumentów 80 tysięcy związków chemicznych – mówi dr Leonardo Trasande, zastępca dyrektora Ośrodka Zdrowia Dziecka i Środowiska przy Akademii Medycznej Mount Sinai w Nowym Yorku. 2800 z nich jest produkowanych w ilości prawie pół miliona kilogramów rocznie. Jednak tylko niecałą połowę tych najpopularniejszych przebadano pod kątem toksyczności. Dopóki nie będzie o nich więcej wiadomo, rodzice powinni skupić się na znanych, poważnych zagrożeniach w otoczeniu ich dzieci, takich jak ołów, pestycydy czy dym papierosowy, podkreśla dr Trasande.

Niektóre plastiki zawierają takie dodatki jak bisfenol A (BPA) czy ftalany. Ich szkodliwości dowiodły doświadczenia na zwierzętach – mówi dr Wade V. Welshones z University of Missouri w Kolumbii. Centrum Kontroli Zachorowań wykryło je w moczu większości przebadanych przez siebie osób w Stanach Zjednoczonych. Federalny Urząd Żywności i Leków zatwierdził BPA, „w oparciu o liczne badania”, do używania w poliwęglanowych opakowaniach wszelkiego typu – twierdzi grupa handlowa Towarzystwo Przemysłu Plastikowego. Jednak wiele plastikowych torebek i opakowań jest wykonanych w 100 procentach z polietylenu i dr Trasande oraz inni uważają je za bezpieczniejsze. (...)

Naukowcy potrafią wykryć szkodliwe środki chemiczne w środowisku i pożywieniu, a także w krwi pępowinowej, nawet jeśli ich stężenie jest zdumiewająco małe. Badania pokazujące, że niektóre związki chemiczne są w dużym stężeniu szkodliwe dla zwierząt laboratoryjnych, nie muszą świadczyć ich o szkodliwości dla ludzi w dużo mniejszych dawkach – mówi dr David Eaton, dyrektor Ośrodka Zdrowia Ekogenetyki i Środowiska przy University of Washington. „Oczywiście powinniśmy eliminować toksyny z powietrza, żywności i wody – dodaje – Ale moje motto brzmi: »Ostrożność bez paranoi«”.(...)

Zdaniem d. Trasande dzieci są szczególnie wrażliwe na toksyny, bo ich organizmy dopiero się rozwijają. „Kiedy coś się rozreguluje, nie można wcisnąć klawisza »Cofnij«” – mówi. Ponieważ mają mniejszą masę i chodzą bliżej ziemi, gdzie mogą znajdować się odpadki, dzieci bardziej  niż dorośli odczuwają na sobie efekty uboczne środków czyszczących używanych w domach.

Jeffrey Hollander, prezes firmy Seventh Generation of Burlington w Vermoncie zauważył rosnące zainteresowanie nietoksycznymi produktami ulegającymi biodegradacji, takimi jak proszek do prania. Przypisuje to po części nowej modzie wśród rodziców, którzy nagle stracili zainteresowanie tradycyjnymi środkami czyszczącymi. „Wychodzą z następującego założenia: »Po co mamy ryzykować, że produkt okaże się szkodliwy, jeśli nie musimy«” – mówi. Od pięciu lat sprzedaż w Seventh Generation rośnie rocznie o 30-40 procent i osiągnęła już 50 milionów dolarów, przede wszystkim dzięki tak produktom jak nierozjaśniane chemicznie pieluszki.

Preferencje rodziców mogą prowadzić do zmian w całej gałęzi przemysłu. Ftalanów wolno używać w produkcji niektórych zabawek w Stanach Zjednoczonych, ale pod naciskiem rodziców Komisja ds. Bezpieczeństwa Produktów wystąpiła w 1998 roku do wytwórców, aby wycofali gryzaczki i smoczki  – mówi dr Welshones. „Wyniki badań naukowych były dostępne już wcześniej, ale dopóki rodzice nie wywarli presji, na przykład odmawiając kupowania jakiegoś towaru, nie zmieniano technologii produkcji” – podkreśla.

Ta sama poczta pantoflowa, która zniechęca rodziców do kupowania niektórych produktów, może zwiększać sprzedaż innych. Od sierpnia Centrum Badań nad Środowiskiem, organizacja non profit z Oakland w Kalifornii, pozwała 24 producentów pudełek śniadaniowych i detalistów, kiedy dwa niezależne testy laboratoryjne wykazały, iż zawierają ołów. E-maile fruwały od rodzica do rodzica.

Natychmiastowy wzrost sprzedaży przez internet zanotowała firma Cool Tote ze Sparks w Newadzie, produkująca bezołowiowe pudełka z nylonu i tkanin  Inna witryna, Reusablebags.com, też zaczęła oferować ten typ produktów i dziś sprzedaje około stu pojemników śniadaniowych Cool Tote tygodniowo.

W odpowiedzi na społeczne obawy Komisja ds. Bezpieczeństwa Produktów przetestowała 60 winylowych pojemników na żywność pochodzących od różnych producentów, w tym części pozwanych, i doszła do wniosku, że „w większości przypadków dzieci musiałyby dotykać opakowania, a następnie lizać ręce ponad 600 razy dziennie przez około 15-30 dni”, aby powstało zagrożenie dla zdrowia.

Nie wszyscy zgadzają się z wnioskami rządu. Komisja „pozostawała w tyle za najnowszymi odkryciami nauki, jeśli chodzi o toksyczność ołowiu” – mówi dr Herbert L. Needleman, profesor psychiatrii i pediatrii w Akademii Medycznej University od Pittsburgh, współautor książki „Wychowywanie zdrowych dzieci w toksycznym świecie”. „Większość naukowców aktywnie badających tę tematykę jest dziś zgodnych, że w przypadku dzieci nie istnieje coś takiego jak bezpieczny poziom kontaktu z ołowiem” –  podkreśla Needleman.
źródło: onet.pl

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.

Komentarze/y

Powered by AkoComment 2.0!

 
Pogoda
Gdańsk
11°C
Gdańsk 11°C | Katowice 10°C | Kraków 12°C | Poznań 14°C | Rzeszów 12°C | Szczecin 14°C | Warszawa 12°C | Wrocław 12°C
REKLAMA
Advertisement
Najczęściej czytane
© 2004-2012 Gazeta Pacjenta
Opracowanie i utrzymanie TELEZET