gazetapacjenta.pl
Wtorek, 07 lutego 2012 r. Imieniny obchodzą: Romuald, Ryszard, Teodor
Menu serwisu
Strona główna
Gazeta Pacjenta
Aktualności
Ogłoszenia drobne
........................................
Okiem pacjenta
Leki z apteki
Zioła i ziółka
Optyk radzi
Ciekawostki
Humor
Relaks
Kącik hormonalny
........................................
Lekarz radzi
Diagnostyka
Leczenie w Europie
Porady prawne
Ubezpieczenia zdrowotne
........................................
Deutsch
Turystyka i wypoczynek
Kontakt z nami
Reklama w serwisie
Linki
........................................
Polityka prywatności
Ankiety
Czy stosujesz suplementy diety?
 
Logowanie do serwisu





Hasło?
Konto? Zarejestruj się!
Oczy znad Wołgi Drukuj Wyślij znajomemu
Oceny: / 1
KiepskiBardzo dobry 
21.03.2005.

Oczy znad Wołgi

  21.03.godz.22.35 - Polecamy!

 Utrata wzroku to bodaj najdotkliwszy rodzaj kalectwa, pozbawiający człowieka chyba największej liczby doznań, doświadczeń, możliwości.  Tym boleśniejsze jest to kalectwo, gdy dotyka ludzi młodych, a zwłaszcza dzieci, które nie zdążyły jeszcze nacieszyć się życiem, poznać jego piękna.

 Rodzice niewidomych dzieci gotowi są na każde wyrzeczenie, byle synowi czy córce dać szansę na normalne funkcjonowanie w społeczeństwie, usamodzielnienie się.

 Oferta dr Fołty, właścicielki spółdzielni lekarskiej w Warszawie, trafiła więc na bardzo podatny grunt. Lekarka zajęła się bowiem organizowaniem grupowych wyjazdów dzieci niewidomych i niedowidzących oraz ich rodziców lub opiekunów do rosyjskiego miasta Czeboksary nad Wołgą. Zapewnia, że w tamtejszym Instytucie Fiodorowa – znanej klinice mikrochirurgii oka, pacjenci dostaną „nowe oczy”: odzyskają wzrok. Co prawda taki wyjazd to koszt co najmniej tysiąca dolarów, dla niektórych suma niebotyczna, ale to i tak wielokrotnie mniej niż operacje przeprowadzane w klinikach na Zachodzie. Poza tym nie da się przeliczyć na pieniądze ludzkiej nadziei i szczęścia.

 Stając wobec takiej szansy, rodzice niewidomych dzieci mobilizują wszystkich krewnych i znajomych, organizują zbiórki pieniędzy, zdobywają sponsorów, szukają wsparcia ze strony organizacji charytatywnych, byle zdobyć fundusze niezbędne na wyjazd i operację. Jadą do Czeboksar pełni ufności i wiary, że – zgodnie z zapewnieniami doktor Fołty – wrócą już ze zdrowym, widzącym dzieckiem

 Na miejscu młodzi pacjenci z Polski czują się trochę wyobcowani w nieznanym otoczeniu, wśród ludzi mówiących innym językiem. Dzieci cierpliwie jednak poddają się badaniom i rozmaitym zabiegom: zastrzykom, stymulacjom, a nawet przystawianiu pijawek. Tylko u nielicznych przeprowadza się zabiegi operacyjne. Ale wszyscy tak samo wierzą, że odzyskają wzrok i że jest to warte każdego poświęcenia.

Tymczasem czeka ich bolesne rozczarowanie. Rosyjscy lekarze najczęściej mogą im zapewnić jedynie powstrzymanie procesu chorobowego (jaskry, zaćmy, odklejania się siatkówki itp.). Jeśli następuje poprawa widzenia, to znacznie mniejsza, niż obiecywano. Pozostaje gorycz, żal, rozpacz, że się nie udało. Większość osób ma jednak mniejszy żal do specjalistów, którzy – jak się wydaje – zrobili, co mogli. Najbardziej bolą zawiedzione nadzieje, obietnice bez pokrycia, które składała im warszawska lekarka.

Film dokumentalny, 28 min, Polska 2002
Reżyseria:
Anna Pietraszak

źródło: TVP

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.

Komentarze/y

Powered by AkoComment 2.0!

 
Pogoda
Gdańsk
-6°C
Gdańsk -6°C | Katowice -11°C | Kraków -11°C | Poznań -9°C | Rzeszów -13°C | Szczecin -6°C | Warszawa -9°C | Wrocław -8°C
REKLAMA
Advertisement
Najczęściej czytane
© 2004-2012 Gazeta Pacjenta
Opracowanie i utrzymanie TELEZET