|
NFZ - czyli eutanazja po Polsku ! Bez serca dla pacjentów Tylko cztery w miesiącu! Tyle zabiegów mogą wykonać angiografem kardiolodzy w słupskim szpitalu. Pacjenci ciężko chorzy na serce miesiącami będą czekać na pomoc, bo Narodowy Fundusz Zdrowia płacić nie zamierza. zdjęcie arch.
Dzięki angiografowi kardiolodzy mogliby pomóc nawet dziesięciu pacjentom dziennie. Pod warunkiem, że znalazłyby się na to pieniądze. NFZ płacić już nie chce. Liczba zabiegów spadła drastycznie. - Mam świetny sprzęt i wykształconych lekarzy, są pacjenci. Nie mam tylko pieniędzy na badania - rozkłada bezradnie ręce Zbigniew Kiedrowicz, ordynator kardiologii. Zadłużenie oddziału w związku z uruchomieniem kardiologii inwazyjnej, na co pozwolił angiograf, sięgnęło już półtora miliona złotych. - Nie miałem innego wyjścia. Musiałem ograniczyć badania do jednego tygodniowo - denerwuje się Ryszard Stus, dyrektor słupskiego szpitala. - Jeżeli zadłużenie będzie się pogłębiało, w ostateczności wstrzymam je całkowicie. Mamy sprzęt warty ponad trzy miliony. Mamy, i tyle. Co decyzja dyrektora oznacza dla pacjentów? Bardzo długie kolejki albo konieczność jeżdżenia na badania do Gdańska. Rzecznik Pomorskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia zapewnia, że urzędnicy przyglądają się sytuacji. - Pieniędzy na razie nie ma, ale jest mała nadzieja, że uda nam się coś zdobyć. A wtedy w pierwszym rzędzie pomożemy słupskiej kardiologii - obiecuje Mariusz Szymański. O kwotach i terminach nie chce jednak mówić. Roma Linke źródło: Głos Pomorza Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie. Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Powered by AkoComment 2.0! |