Jak staliśmy się alergikami... Problem w tym, że dawniej medycyna nie znała antybiotyków, szczepień ochronnych; nie używano środków czystości. Dlatego na skórze każdego człowieka "mieszkało” bardzo dużo bakterii, których nie umiano się pozbyć. Niejednokrotnie wywoływały one choroby, które dziesiątkowały całe społeczności. W końcu znaleziono na te bakterie sposób; wtedy jednak okazało się, że takie pracowanie za układ odpornościowy człowieka sprawia, że ten kieruje swoją aktywność przeciw roztoczom i pyłkom.
I tak - przez rozwój nauki - staliśmy się alergikami.
Uwaga, właśnie się zaczyna! Choć dopiero mamy drugą połowę stycznia - i trudno w to uwierzyć - pylenie zacznie się już lada dzień. Na pierwszy ogień pójdzie leszczyna; standardowo zaczyna być groźna dopiero w połowie lutego, ale wyjątkowo ciepła tegoroczna zima przyspieszyła okres jej wegetacji. - Alergicy mieszkający w pobliżu lasów już mają pierwsze objawy - wyjaśnia Zbigniew Sankowski, alergolog z Koszalina. - Problem w tym, że pyłkowica powoduje głównie łzawienie i katar. Chorzy wracają więc z lutowego spaceru, nierzadko jeszcze przy leżącym śniegu i są przekonani, że chwyciło ich przeziębienie. I zdarza się, że alergię na wczesnopylące drzewa leczą antybiotykami. To pułapka. Dlatego przestrzegam: jeśli takie "przeziębienie” się nam powtarza lub trwa za długo - pomyślmy o pyłkowicy. A teraz właśnie jest ostatni dzwonek dla alergików, by wziąć leki, które uwolnią ich od uciążliwych dolegliwości.
Jak uniknąć pyłkowicy? Przed pyłkami roślin w zasadzie nie ma ucieczki, ale znajomość okresów pylenia pozwala na zaplanowanie urlopów w czasie, w którym jesteśmy (przynajmniej w miarę) bezpieczni. Bryza morska jest wolna od pyłków - dlatego alergik pyłkowy powinien spędzać wakacje nad morzem. Natomiast nieprawdą jest, że nad zamkniętymi zbiornikami wody (jeziora, stawy) stężenie pyłków jest niskie. Po powrocie ze spacerów trzeba pamiętać o obmyciu twarzy i rąk; najlepiej byłoby wziąć prysznic, a także zmienić odzież. Na skórze i ubraniu osadzają się alergizujące pyłki roślin - i z tego powodu trzeba unikać wietrzenia i suszenia odzieży na zewnątrz. Bardzo często objawy alergii zaostrzają się podczas jazdy samochodem, gdyż nawiewy powietrza i otwarte okna wyłapują pyłki. U osób uczulonych na pyłki roślin mogą wystąpić reakcje alergiczne po spożyciu niektórych owoców i - lub - warzyw. Najczęściej jest to świąd i pieczenie w jamie ustnej. Są to tak zwane reakcje krzyżowe. Osoby uczulone na pyłki brzozy bardzo często mają objawy alergiczne po spożyciu orzechów i jabłek; uczuleni na trawy i zboża reagują również na owoce pestkowe, kiwi, pomidory.
Jak rodzi się astma? Alergia daje różne objawy. - Na pyłki roślin uczuleniowcy reagują katarem i łzawieniem. Katar utrudnia im oddychanie, a nieleczony - wręcz blokuje nos. W rezultacie alergik zaczyna oddychać przez usta, czyli rezygnuje z naturalnego filtra - a przez to pyłki dostają się do jego oskrzeli - wyjaśnia Zbigniew Sankowski. I to właśnie skutkuje rozwinięciem się astmy. A to jedna z najczęstszych chorób przewlekłych; w Polsce z jej powodu cierpi co dwudzieste dziecko i co dziesiąty dorosły. Objawy mogą pojawiać się i znikać, można też doświadczać niektórych z nich okresowo w różnym nasileniu. Najczęstsze z nich to duszność, utrudniony oddech, brak tchu, świsty w płucach, uczucie ucisku w klatce piersiowej, przewlekły kaszel. Astma może rozwinąć się w każdym wieku, także we wczesnym dzieciństwie. Nie jest jednak chorobą zakaźną.
Ale to wszystko da się leczyć! Alergolodzy proponują dwie metody leczenia. - Można na dwa tygodnie przez rozpoczęciem pylenia roślin, na które alergik jest uczulony, podać lek. On zablokuje wystąpienie objawów. Wiele takich preparatów jest dostępnych nawet bez recepty - wyjaśnia Zbigniew Sankowski. - Bywa, że ktoś reaguje alergią na kilka roślin pylących w różnych okresach - i wtedy objawy pojawiają się u niego w lutym, a kończą - w czerwcu. Ale i oni mogą się poddać kuracji. Tyle, że wcześniej muszą wiedzieć, na co konkretnie są uczuleni - czyli poddać się testom u specjalisty. To zapobiega przejściu alergii w astmę. Drugim sposobem na alergię jest odczulanie. Nie wszyscy mogą się mu poddać; jest to jednak bardzo dobra metoda terapii - w wielu wypadkach prowadząca nawet do całkowitego wyleczenia. Odczulanie trwa jednak od 3 do 5 lat. Chorzy duże nadzieje wiążą z lekiem Xolair; preparat wynaleziony przez niemieckiego naukowca wciąż poddawany jest badaniom, ale próby wypadają bardzo obiecująco. Xolair okazuje się być nie tylko skuteczny, ale i dobrze tolerowany przez organizm. Środek podawany jest w zastrzyku co 2 lub 4 tygodnie, uniemożliwia zajście reakcji prowadzących do ataku astmy i jej symptomów. - Chory uwalnia się od leków, ale i ten preparat będzie musiał przyjmować przez całe życie - tłumaczy alergolog. - Niestety, wciąż trwają prace nad jego rejestracją.
|