|
Gdy pyłek jest wrogiem Z powodu alergii cierpi nawet 30 procent ludzi! Większość choruje w sposób przewlekły, co nie znaczy, że objawom nie można zaradzić. Najważniejsze jednak, żeby wiedzieć, co konkretnie nas uczula. Kalendarz pylenia pokazuje stężenie pyłków alergizujących roślin w kolejnych miesiącach. Cyfry rzymskie oznaczają miesiące, liczba plusów to stopień, w jakim pyłki danej rośliny są szkodliwe dla alergika.
Sezon na pyłkowicę ruszył już z końcem stycznia. Potem przyhamowała go ostra zima, ale wraz z odwilżą problem wróci. Objawy alergii sezonowej najczęściej są wywoływane przez przenoszone powietrzem pyłki drzew, traw i chwastów. Dzięki tym mikroskopijnym ziarenkom rośliny się rozmnażają; ich średnica jest mniejsza od średnicy ludzkiego włosa. Niestety, u wielu ludzi te maleńkie ziarenka powodują alergię objawiającą się napadami kichania, lejącym się, wodnistym katarem, a także swędzenie oczu i uporczywym łzawieniem. Objawy te są ściśle powiązane z życiem przyrody: zależą bowiem od okresu pylenia uczulających chorego roślin. Pyłki takich drzew jak wierzba, leszczyna, brzoza, olcha czy topola nękają alergików wczesną wiosną; pyłki traw stają się niebezpieczne w maju, czerwcu i lipcu, a zbóż - w lipcu. W sierpniu i wrześniu atakują głównie chwasty (bylica, babka, szczaw, komosa, pokrzywa). Na natężenie objawów pyłkowicy spory wpływ ma pogoda. W dni chłodne, deszczowe i bezwietrzne stężenie pyłków staje się niskie, przez co są mniej dokuczliwe. Lekarze doradzają alergikom wyjazdy na urlop w inny region kraju w czasie, gdy w miejscu zamieszkania występuje największe nasilenie pylenia. Zdecydowanie jednak niewskazane jest przeprowadzanie się: w ciągu 1-2 lat po przeprowadzce wielu pacjentów uczula się na najpowszechniejsze w nowym miejscu alergeny. Ale spokojnie, wcale nie trzeba cierpieć - alergię można przecież leczyć. Alergolodzy proponują dwie metody leczenia. - Można na dwa tygodnie przez rozpoczęciem pylenia roślin, na które alergik jest uczulony, podać lek. On zablokuje wystąpienie objawów. Wiele takich preparatów jest dostępnych nawet bez recepty - wyjaśnia Zbigniew Sankowski, koszaliński lekarz-alergolog. - Bywa, że ktoś reaguje alergią na kilka roślin pylących w różnych okresach - i wtedy objawy pojawiają się u niego w lutym, a kończą - w czerwcu. Ale i oni mogą się poddać kuracji. Tyle, że wcześniej muszą wiedzieć, na co konkretnie są uczuleni - czyli poddać się testom u specjalisty. To zapobiega przejściu alergii w astmę. Drugim sposobem na alergię jest odczulanie. Nie wszyscy mogą się mu poddać; jest to jednak bardzo dobra metoda terapii - w wielu wypadkach prowadząca nawet do całkowitego wyleczenia. Odczulanie trwa jednak od 3 do 5 lat.
rady dla alergików - Nie hoduj zbyt wielu roślin doniczkowych w mieszkaniu, bo w wilgotnej ziemi rozwija się wiele gatunków pleśni - Ogranicz poranną aktywność, bo wtedy stężenie pyłków w powietrzu jest największe - Zamykaj na noc okna w mieszkaniu - W czasie sezonu pylenia spędzaj wakacje w miejscach, gdzie stężenie jest mniejsze (wysoko w górach lub nad morzem) - Nie otwieraj okien podczas jazdy samochodem (stosuj odpowiednie filtry) - Nie koś trawy i unikaj świeżo skoszonych trawników, nad którymi unoszą się pyłki i zarodniki pleśni - Zażywaj zalecone leki źródło: Głos Pomorza Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie. Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Powered by AkoComment 2.0! |