|
Czyste i bezpieczne - komórki macierzyste Amerykańskim naukowcom udało się opracować nową metodę hodowli i namnażania ludzkich zarodkowych komórek macierzystych, dzięki której nie są one narażone na zanieczyszczenie cząsteczkami pochodzącymi z organizmów zwierzęcych. Osiągnięcie to otwiera drogę do praktycznego wykorzystania takich komórek w terapii. zdjęcie archiwalne
Problem z komórkami macierzystymi skażonymi materiałem zwierzęcym ujawnił w styczniu magazyn "Nature". Raport przygotowany przez naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego mówił o zanieczyszczeniu ludzkich zarodkowych komórek macierzystych cząsteczkami charakterystycznymi dla organizmów zwierząt. Zdaniem autorów badań komórki takie nie nadają się do eksperymentów mających sprawdzić ich przydatność w medycynie. Jak informowaliśmy wcześniej ("Brudne badania", 25 stycznia 2005), problem dotyczy wszystkich obecnie prowadzonych linii komórek macierzystych, a wynika on z rodzaju używanej do hodowli warstwy odżywczej - podchodzenia zwierzęcego. Substancja znaleziona na ludzkich komórkach - tzw. kwas neuroaminowy Neu5Gc - jest charakterystyczna dla komórek zwierzęcych. Z tego powodu przeszczepianie ludziom tak hodowanych komórek może okazać się niemożliwe. Dodatkowo istnieje ryzyko, że w takich preparatach mogą znaleźć się chorobotwórcze wirusy, które "przeskoczą" ze zwierząt na ludzi. Teraz okazało się, że jednak istnieje metoda hodowania ludzkich komórek zarodkowych w taki sposób, aby nie zanieczyszczać ich substancjami zwierzęcymi. Badania przeprowadziła firma Advanced Cell Technology (ACT) wraz z Harvard Medical School i Howard Hughes Medical Institute, a wyniki opublikował magazyn "Lancet". Irina Klimanskaya wraz z zespołem wykorzystała embriony pozostałe po zabiegach zapłodnienia in vitro. Uzyskane z nich komórki macierzyste umieszczono nie na zwierzęcej warstwie odżywczej, a na ludzkiej tzw. macierzy zewnątrzkomórkowej. Macierz ta to sieć białek i wielocukrów znajdująca się na zewnątrz komórki, spajająca je razem. - Najistotniejszym wynikiem tej pracy jest wyeliminowanie kontaktu z jakimikolwiek komórkami ludzkimi czy zwierzęcymi, a tym samym zmniejszenie ryzyka skażenia patogenami, które mogłyby przedostać się do organizmu pacjenta i całej populacji - powiedział dr Robert Lanza z ACT, jeden z pionierów badań nad klonowaniem i komórkami macierzystymi. - Nasze doświadczenia z przeszczepami organów wskazują, że istnieje ryzyko przeniesienia AIDS, wirusa zapalenia wątroby i innych chorób z organizmu dawcy do organizmu biorcy. Podobnie, narażenie ludzkich komórek zarodkowych na kontakt z komórkami zwierzęcymi stwarza zagrożenie infekcją nieznanymi czynnikami chorobotwórczymi - tłumaczy dr Lanza. Osiągnięcie amerykańskich naukowców wymaga jednak stworzenia nowych "czystych" linii komórkowych. Ponieważ jednak pozyskiwanie zarodkowych komórek macierzystych budzi sprzeciw moralny (powoduje śmierć embrionu), w 2001 roku prezydent George Bush zadecydował o finansowaniu z funduszy federalnych jedynie już istniejących linii komórkowych, wstrzymując pieniądze na zakładanie nowych linii. Piotr Kościelniak Linia zarodkowych komórek macierzystych to zbiór hodowanych w laboratorium komórek, które wyizolowano z pojedynczego zarodka ludzkiego. Komórki zarodkowe mają zdolność do zmieniania się w dowolny inny rodzaj komórek organizmu (są totipotentne). To właśnie ta cecha sprawia, że naukowcy tak się nimi interesują. Chcą oni tak pokierować ich rozwojem, aby zmieniały się w pewne szczególne typy komórek - źle funkcjonujących u osób chorych na np. parkinsona, alzheimera czy cukrzycę. Komórki pochodzą zwykle z kilkudniowych embrionów ludzkich będących efektem "nadprodukcji" podczas procedury zapłodnienia in vitro. Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie. Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Powered by AkoComment 2.0! |